niedziela, 6 kwietnia 2014

Od Thiery - jak dołączyłam

Moje życie było bez sensu. z poprzedniej watahy zostałam DOSŁOWNIE wykopana, ponieważ walnęłam łapa brzydkiego Alfe, który chciał mnie pocałować. Trzeba pokazać niektórym Alfą co im wolno, a co nie.
-Ich strata!! Stracili najlepszego szpiega i dobrego łowce. A skoro o tym mowa, to zgłodniałam.-mówiłam sama do siebie.
Dzięki mojemu zmysłowi węchu i wzroku łatwo zapolowałam na sarnę.
Po udanej uczcie oblizałam pyski i pazury. Wykąpałam się w jeziorze i poszłam dalej. Zza krzaków wyskoczyła wadera.
-Co tu robisz?-warknęła.
-Przechodzę, nie wolno?!?!?!
-Nie!-warczała dalej-Jesteś na moich terenach!
-Co mnie to.
-A niech cie to, że ci tu chodzić nie wolno.
-A...mogę dołączyć?
-Tak.-powiedziała łagodnie.
-Jestem Legenda.
-Ja Thiera.

Miła wadera oprowadziła mnie po terenach.

(Legenda?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz