czwartek, 3 kwietnia 2014

Od Elvera


-Oh! Czyżby cie zamurowało?!-krzyknęła.
-Troszeczkę... - powiedziałem cicho. Nawet nie jestem pewien czy Legenda to usłyszała.
-Pomóc ci zejść czy dasz so... - mówiła lecz przerwał jej donośny plusk. Dopiero po chwili zorientowałem się że to ja wskoczyłem do wody niecały metr od wilczycy. Ochlapałem jej jasne futro i gwałtownie zanurkowałem. Lena zrobiła to samo. Pływaliśmy przez jakieś dziesięć minut gdy nagle wybiegłem z wody.
-Chę? - wybełkotała.
-Nie mogę długo przebywać w wodzie. - Mówiłem szybko wplatając między słowa wersy zaklęcia. Podwyższyłem temperaturę swych łap i powoli przeczesywałem futro.
-Ponieważ ..? - Wyszła z wody siadając koło mnie.
-Moim żywiołem jest ogień a on, że tak powiem... nie lubi wody... - wyjaśniłem. - Kiedyś zbyt długo pływałem w jeziorze Dostałem ataku i musieli zaprowadzić mnie do szamanki. - spojrzałem na nią- Wiesz, takie zabawy z braciszkiem.

(Lena? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz