-Acha, jeszcze jedno pytanie. Czy ten róg
na czole oraz tęczowa grzywa i ogon są prawdziwe, czy to tylko moje
omamy? - Shuriken uśmiechną się i wypchnął mnie z jaskini. Czułem się
już lepiej. Przynajmniej odechciało mi się wąchać kwiatków... Wróciłem
do jaskini i się położyłem.
Obudził mnie głos Leny. Spojrzałem na nią, potem na swoje łapy. Wszystkie kolory wróciły na swoje miejsca. Uśmiechnąłem się i wstałem. -Jak się czujesz? -spytała. -Wspaniale! - krzyknąłem. ( Może ktoś dokończy? ) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz