poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Od Elvera. c.d Legendy


-Oh! Jak go znajdę to go chyba zabije ! Jest ranny i...i.grr-warknęła. Przewróciłem oczami i ruszyłem biegiem za nią.
***
Biegaliśmy po lesie może i kilka godzin szukając jakiegokolwiek tropu Jaxa. Zagle Lena zatrzymała się.
-Nie będę biegać jak głupia i szukać tego idioty. - krzyknęła- Nie wiem jak ty ale ja idę spać. -dokończyła nieco spokojniej. Poczekała na mnie aż nadrobię te kilka metrów które nas dzieliły. Ruszyliśmy w drogę powrotną w stronę jaskini. Po drodze Lena nie odezwała się ani razu. Gdy zrobiłem już prowizoryczne posłanie dla Legendy powiedziała cicho:
-A co jeśli coś mu się stało? - zapytała.
-Na pewno gdzieś się szlaja. Jutro wróci. - próbowałem ją pocieszyć ale z marnym skutkiem.
-Dobranoc... - szepnęła


(Lena? Brak weny. )



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz