poniedziałek, 24 marca 2014

Od Legendy cd.o Elvera

Skończyłam go opatrywać pod wielką górą. Dzięki maści krwawienie ustało, ale byłam pewna, że zostaną blizny. Spojrzałam na Jaxa. Zasnął.
-No tak.- westchnęłam.-Jak zawsze wszystko zostawiasz mnie.-powiedziałam i uśmiechnęłam się krzywo.
Spojrzałam w góre i już chciałam zacząć wspinaczkę, by znaleźć jaskinie, kiedy usłyszałam szelest. Odwróciłam się  i zobaczyłam jak z  norki wyskakuje szop. Za nim ujrzałam parę ślepi. Na początku myślałam, że to jakiś stwór zwabiony zapachem krwi Jaxa, ale po chwili z mroku wyłonił się wilk. Nadal jednak pozostawałam czujna. Przyjęłam pozycje obronną, obcy zrobił to samo. Zaczęliśmy krążyć i powarkiwać na siebie, jednak uważałam na to by mieć Jaxa za sobą.


(Elver? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz